Australia - oficjalne przeprosiny ofiar

0

Trudno jest nie śledzić co jakiś czas tematów pośrednio powiązanych z CK JW, które ukazują czym w swoim postępowaniu kierują się ludzie, którzy tylko teoretycznie zapewniają przewodnictwo duchowe swoim członkom. Z pozoru CK troszczy się o "swój lud", ale z drugiej strony medalu widać, że nie jest tak, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Szkoda tylko, że dostrzegają to tylko ci, którzy mają odwagę wystawić głowę nad sztucznie wygenerowany "raj duchowy" i zaczęli samodzielnie myśleć. Słowa "zaczęli samodzielnie myśleć" nie mają na celu nikogo szykanować ani obrażać. Są swego rodzaju prowokacją do tego aby Ci, którzy dalej ślepo podążają za ślepym przewodnikiem przebudzili się ze snu i zaczęli dostrzegać to, co teraz jest dla nich niedostrzegalne.


OFICJALNE PRZEPROSINY - AUSTRALIA.

Śledztwo, które w Australii trwało 5 lat uwypukliło skalę pedofilii w tym kraju i instytucje, które za tym stoją. To zapewne kropla w morzu, ale kropla, która poruszyła opinię publiczną i zobowiązała tamtejsze władze do podjęcia zdecydowanych działań w obronie dzieci. Oczywiście, czy uda się te plany zrealizować, to czas pokaże. Jedno jednak już wiadomo, że nie chowa się tam wszystkich brudów pod dywan i nie udaje, że nic się nie stało.

W tym niechlubnym spektaklu biorą też udział Świadkowie Jehowy i odgrywają tam jedną z głównych ról. Nie są to jednak prześladowania skierowane przeciwko JW - jak CK stara się wmówić swoim współwyznawcom - ale przerażające wręcz dane ujawniające skalę całego procederu.

22 października 2018 władze Australii skierowały oficjalne przeprosiny do ofiar wykorzystywania seksualnego. Poniżej prezentujemy tłumaczenie z gazety DailyMail. Za potencjalne błędy w tłumaczeniu przepraszamy. Oryginał znajdziecie tutaj: 



POKRZYWDZENI DOMAGAJĄ SIĘ DZIAŁAŃ.
Ofiary seksualnego wykorzystywania dzieci otrzymały historyczne narodowe przeprosiny, ale teraz oczekują działań. 
"Wierzę ci, my wszyscy ci wierzymy, twój kraj ci wierzy" - powiedział w poniedziałek premier Scott Morrison. 
Następnie przeczytał oficjalne przeprosiny skierowane do ocalałych i ich rodzin, którzy z uczuciami smutku, gniewu i ulgi zebrali się  w Wielkiej Sali Parlamentu . 
Rick Venero był maltretowany w szkole Marist Brothers w Sydney, a teraz chce podjąć działania przeciwko instytucjom, które chroniły pedofilów. 
"Dla mnie największym problemem  jest obecnie dalsze finansowanie tych obstrukcyjnych instytucji" - mówi.
"Mówimy o instytucjach, które zniszczyły dokumentację, są przestępcami. Dlaczego nie było żadnych zarzutów? 
"Oficjele, którzy kontynuowali przenoszenie tych pedofilów, dlaczego nie zostali oskarżeni?" 
Michael Delaney miał 16 lat, kiedy doznał przemocy w ośrodku szkoleniowym dla młodzieży, i ze łzami w oczach patrzył, jak Morrison oficjalnie przeprasza. 
"Nie ma nic, co mogliby zrobić, aby usunąć mój ból" - powiedział w Melbourne. 
Pan Delaney z zadowoleniem przyjął oświadczenie rządu, ale powiedział, że "prawdziwymi ludźmi, którzy powinni przepraszać, są ci, którzy wówczas rządzili". 
Kobieta z Cairns Amanda Bowers chce sankcji dla instytucji, które nie zapisały się do krajowego systemu dochodzenia roszczeń. 
"Dzisiaj wykonano pierwszy krok i wygląda to na postęp w działaniach. Ale to dopiero początek - powiedziała pani Bowers w rozmowie z AAP. 
Wciąż czeka kiedy organizacja Świadków Jehowy, do których kiedyś należała, podpisze ww wniosek.
"Dajcie instytucjom ultimatum: jeśli nie zarejestrują się, dostaną wysoką grzywnę lub stracą status organizacji charytatywnej" - powiedziała pani Bowers.
Komisja ds. przypadków wykorzystywania dzieci przesłuchała 17 tys. osób, i skierowała do rządu 122 zalecenia. 
Jak dotąd rząd wprowadził krajowy system dochodzenia roszczeń wraz z nowym urzędem ds. Bezpieczeństwa Dzieci podlegającemu premierowi. 
Morrison ogłosił także utworzenie 'Krajowego Centrum Doskonalenia' mającego na celu podniesienie świadomości i zrozumienia skutków jakie wywiera na dzieci wykorzystywanie seksualne. 
"Nie możemy obiecać świata, w którym nie będzie nadużyć,  ale możemy obiecać kraj, w którym zobowiązujemy się słuchać naszych dzieci i im wierzyć " - powiedział Morrison.


Jak uważacie czy CK JW przyłączy się do tych przeprosin i poprze uwypukloną tam inicjatywę? Raczej nie, bo to by było przyznanie się, że problem istnieje i że trzeba zmienić procedury. A przecież "dobre imię organizacji" jest najważniejsze. Ważniejsze niż dobro poszkodowanych.
No chyba, że zostaną oficjalnie do tego zmuszeni.

Z drugiej strony zastanówcie się - jeżeli w zborach JW nie ukrywano pedofilii, jak niektórzy twierdzą - to dlaczego rząd Australii skierował oficjalne przeprosiny?


Inne źródło:

https://www.bbc.com/news/world-australia-45935843



"We must be so humble to fall before those who were forsaken and beg to them our apology."  Scott Morrison
"Musimy okazać pokorę i upaść przed tymi, którzy zostali  przez nas opuszczeni i błagać ich o przyjęcie naszych przeprosin" 


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Proszę pamiętać o wzajemnym szacunku i wyrażaniu tego odpowiednimi słowami. Nie musisz się zgadzać z naszym rozumowaniem. Komentarze są moderowane i pojawiają się z opóźnieniem. Obraźliwe lub nieodpowiednie będą usuwane.