Jest czas mówienia - o czym?

0

Na wszystko jest wyznaczony czas(...). Jest czas mówienia i czas milczenia. (Kazn 3:7)


Być może zastanawiasz się skąd takie pytanie? Jest ono w zasadzie uzasadnione biorąc pod uwagę wydarzenia, z którymi mieliśmy do czynienia przez ostatnie kilkanaście lat. A wydarzenia te związane były z czymś, do czego każdy człowiek został stworzony tj. oddawania czci Bogu. I choć może nie każdego będzie to obchodzić, to może jednak ktoś chociaż z ciekawości zajrzy, przeczyta i zastanowi się nad sobą, swoim życiem i wyznawanymi wartościami. Wartościami, które mogą okazać się nie do końca takie jak sobie wyobrażał, a być może wyznaje je i trzyma się ich przez większość swojego życia. O co jednak chodzi?

Dlaczego to nie jest tak jak myślisz?

0

Wyjście z określonych schematów myślenia nie jest takie proste jak może się wydawać. Pewne zaszczepione w człowieku przekonanie potrafi zagnieździć się bardzo głęboko, tak głęboko, że w imię tych przekonań jest nawet w stanie poświęcić swoje życie. I o ile poświęcenie życia dla tego, co dobre i właściwe jest godne uznania, o tyle uparte podążanie za tym, co tylko i wyłącznie imituje to właściwe, często prowadzi do rozczarowania.


Co zatem błędnego jest w organizacji JW, co ostatecznie stanie się przyczyną potknięcia i upadku?

Otóż chodzi o fundament. I tym fundamentem jest błędne nauczanie, iż Świadkowie Jehowy to religia wybrana przez Boga, a tzw. ciało kierownicze to grono, które stało się "pierwszymi owcami" Chrystusa. Tym samym wysnuto założenie, że naród Izraela został całkowicie przez Stwórcę odrzucony i już nigdy nie będzie cieszył się Jego uznaniem. Innymi słowy stwierdzono, że naturalne gałęzie drzewa oliwnego, to nie Żydzi, ale grono 144 tysięcy wybranych, gdzie większość stanowią Świadkowie Jehowy. Obecnie każdy, kto nie należy do religii Świadków Jehowy nie będzie wg nich wskrzeszony do życia. Tak zwane - jak to określają - powołanie niebiańskie należy tylko do ciała kierowniczego i pozostałego grona z liczby 144 tysięcy, a reszta wybranych ma żyć w raju na ziemi.

A zatem wszystko to, o czym wspomniano wyżej nie ma podstaw biblijnych. A ponieważ fundament jest poważnie uszkodzony, to i pozostałe nauki, czy też doktryny JW są popękane i nieprawdziwe. Jedno wynika z drugiego.

Z Biblii bowiem jasno wynika, że tzw. "pierwsze owce", to Żydzi, a inne, pozostałe owce, to poganie. Naród Izraela nie został przez Boga całkowicie odrzucony i choć teraz są narodem, który jako ogół postępuje wbrew Bogu, to jednak jak wynika ze Słowa, ostatek nawróci się i uzna Mesjasza (więcej na ten temat tutaj).

Zachodzi zatem pytanie skąd ta teoria, że Żydzi całkowicie zostali przez Boga odrzuceni? Przecież wystarczy zapoznać się choćby w listem do Rzymian, rozdziały 9-11, gdzie jasno wynika, że Bóg nie odrzucił swego ludu. Prorocy starotestamentowi też o tym wspominali.

(1): Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Nie daj Boże! Ja bowiem też jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina. (2): Bóg nie odrzucił swego ludu, który przedtem znał.(...) [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Rz 11]

Ciało kierownicze JW, jak i pozostali z tego grona, którzy uważają się za szczególnie uprzywilejowanych w oczach Bożych popełniają poważny błąd uznając się za naturalne gałęzie winorośli. Nikt nie jest naturalnym pędem, jak tylko naród Izraela. Nawet z czysto ludzkiego punktu widzenia zagarnięcie czegoś, co ci się nie należy jest haniebne. Może świadczyć o pysze. A dodawanie dodatkowo do tego własnej ideologii i przekonywanie innych, iż jest to jedyna objawiona prawda, ograbia i ogranicza innym możliwości poznania "drogi, prawdy i życia" - Jezusa Chrystusa. Czy to jest właściwe oceń sam.

(24): Jeśli bowiem ty zostałeś wycięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, a wbrew naturze zostałeś wszczepiony w szlachetne drzewo oliwne, o ileż bardziej ci, którzy są gałęziami naturalnymi, wszczepieni zostaną w swoje własne drzewo oliwne! [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Rz 11]

Oczywiście nie do człowieka należy wydawanie sądów. Zważywszy jednak na fakt, iż "każdy poniesie swoje własne brzemię", to czy jako JW nie powinieneś dokładnie sprawdzić, czy aby nie jesteś oszukiwany?

(3): Jeśli bowiem ktoś uważa, że jest czymś, będąc niczym, ten zwodzi samego siebie. (4): Każdy zaś niech bada swoje własne czyny, a wtedy będzie mieć powód do chluby w samym sobie, a nie w kimś innym. (5): Każdy bowiem poniesie swoje własne brzemię. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Ga 6]

A zatem wszystkie pozostałe dogmaty i nauczanie nie może być i nie jest poprawne, gdyż już na samym początku wygenerowane i wprowadzone "do systemu dane" zostały sfałszowane. A skoro tak, to nie można oczekiwać poprawnego wyniku końcowego. To jest oczywiste i logiczne. Oczywiste pod warunkiem, że Stwórca otworzy Ci oczy. Bo jeśli nawet sam do tego doszedłeś, to niewiele to zmieni w Twoim życiu, ponadto, że będziesz miał tego świadomość. Sama świadomość to jednak za mało. Za mało, bo ona sama nie pobudzi Cię do pójścia w kierunku Chrystusa.

(44): Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie mój Ojciec, który mnie posłał. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 6]


Podsumowanie.

Zgniły fundament, to uszkodzony cały budynek, który wcześniej czy później całkowicie runie. Uszkodzony fundament, to błędne nauczanie, fałszywy wynik i jeśli nie nastąpi zmiana przykry koniec. Koniec inny niż początkowo zakładany.

Czy zatem nie warto oderwać się od wyuczonych i sugerowanych z góry schematów i samemu sprawdzić, czy nie jesteś oszukiwany? Jeśli to twój czas, to działaj, nie zwlekaj. On na pewno Ci pomoże.


(7): Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone. (8): Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a temu, kto puka, będzie otworzone. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Mt 7]





Inne (drugie) owce - kim są?

0

A mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. Również te muszę przyprowadzić i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Jana 10:16]

Mała trzódka i drugie owce - pojęcia dobrze znane JW.  W istocie występują one w Biblii. W jakim jednak znaczeniu? Czy rzeczywiście jest tak, jak mówi CK JW, że mała trzódka to 144 tys. osób namaszczonych Duchem, a pozostali to wielka rzesza? Sprawdźcie sami w oparciu o poniższe rozumowanie i sami dokładnie prześledźcie poszczególne wersety biblijne, które wyraźnie ukazują o kogo chodzi. Gorąco zachęcamy abyście przeczytali ten artykuł do końca.

Izrael odrzucony?

0

'Naród izraelski, to naród, który został przez Boga odrzucony gdyż nie przyjęli Mesjasza'.
Nie raz słyszeliśmy taką opinię jako JW. Zresztą jest to powszechna opinia nie tylko wśród JW, ale również wielu innych organizacji. Czy tak jest rzeczywiście? Co na to Słowo Boże? Spróbujemy krótko naświetlić sprawę i zwrócić uwagę na elementy, które spowodowały, że spojrzeliśmy na nią inaczej. Oczywiście zachęcamy Cię do sprawdzenia i zastanowienia się nad przedstawianą tutaj argumentacją. Jak zawsze nie musisz podzielać naszego stanowiska.

Chcesz zostać Świadkiem Jehowy? STOP!

0



Świadkowie Jehowy - sprawiający dobre wrażenie ludzie - przez wielu podziwiani za trzymanie się sztywnych zasad i nieustępliwość w wielu kwestiach, przez innych znienawidzeni - za pukanie do drzwi i wytyczne, które dla wielu wydają się kontrowersyjne.

A jak jest z Tobą? Jeżeli byłeś Świadkiem lub jesteś nim, bo musisz, to sam wiesz jak jest. Dopóki płyniesz z prądem i nie zadajesz pytań, to wszystko wydaje się być w najlepszym porządku. Jeśli pojawiają się w Twojej głowie pytania i wątpliwości - nie jest już tak fajnie.

Co jednak, jeśli jesteś zafascynowany tą religią, tym otoczeniem, tym porządkiem i zorganizowaniem, o którym sami Świadkowie Jehowy tak wiele mówią i którym reklamują swoją organizację?

No cóż - z doświadczenia możemy powiedzieć tylko jedno. Pięć razy pomyśl zanim zdecydujesz się oddać im swoje życie. Tak - piszemy IM, gdyż choć Świadkowie na prawo i lewo krzyczą, że swoje życie oddajesz Bogu, a nie im, to jednak jest zupełnie inaczej niż Cię zapewniają. Dlaczego?

Ten blog wyjaśnia wiele spraw. Zapoznaj się z materiałami tutaj zawartymi. Zwróć uwagę na historię tej organizacji (i w ogóle każdej innej jeśli jesteś jakąś zainteresowany), na jej poczynania w czasie.

Nie kieruj się tylko tym, co obecnie widzisz. Nie sugeruj się piękną mową i obietnicami życia wiecznego na tej ziemi, rajem, pięknymi obrazami w ich książkach, miłą atmosferą na spotkaniach, czy wypasionych zgromadzeniach.

Jeżeli coś wygląda za ładnie i porządnie, z dużym prawdopodobieństwem kryje się za tym drugie dno. I właśnie poszukaj tego dna. Dokładnie wszystko zbadaj.

Świadkowie Jehowy potrafią gładko posługiwać się Biblią, zwłaszcza w tematach im dobrze znanych i powtarzanych na zebraniach. To jednak, że płynnie przewracają kartki w Biblii, nie znaczy, że mówią Ci prawdę.

Prawdopodobnie nie znasz Biblii i to, co mówią wydaje Ci się logiczne. Uwierz lub nie - takie jednak NIE JEST. To wyuczone, po tysiąckroć powtarzane i wyrwane z kontekstu elementy, które mają poprzeć tezy stawiane przez ich ciało kierownicze - kilku starszych panów, którzy zarządzają tą organizacją. Zbadaj kim są i skąd się wzięli. Dlaczego uważają się za wyjątkowych?

Z pewnością zauważyłeś też, że na zebraniach Świadkowie analizują materiał zawarty w Strażnicy. Przykładają do tego dużą uwagę i odpowiadają, jak dzieci w szkole na pytania do poszczególnych akapitów. Twierdzą, że w ten sposób studiują Biblię.

To kolejny manewr z ich strony, w który święcie wierzą. Tak naprawdę powtarzają każdego tygodnia to, co mówi czasopismo Strażnica, a NIE Biblia. Zauważ, że często w dyskusjach powołują się właśnie na Strażnicę, a nie Biblię. Mówią: "a Strażnica mówi tak, a tak", "w Strażnicy tej i tej możemy przeczytać" i tym podobne zdania. Zastanów się, dlaczego tak jest? Czyżby zwykłe czasopismo miało dla nich większą wartość niż Słowo Boże?

Głośno krzyczą, że tak nie jest - a jednak jeśli ktoś wytknie im, że Strażnica nie mówi tak, jak Biblia, jest napiętnowany. Zauważ, że NIE możesz w tej organizacji mieć własnego zdania - innego niż mówi Strażnica. Wiedziałeś o tym?

Jeśli chodzi o samą Biblię, to Świadkowie Jehowy opowiadają kłamstwa, w które jednak mocno wierzą. W większości są zwiedzeni i Ciebie też zwodzą. Większość spraw, które omawiają z dużą pewnością siebie - jest po prostu wymyślną fantastyką dostosowaną do potrzeb organizacji.

Co więcej - ich sama Biblia w tzw. Przekładzie Nowego Świata (ang. New World Translation) jest też wysoce zmanewrowana i dostosowana do ich nauczania. W szczególności Nowy Testament. W tym blogu zwracamy na to uwagę. Sprawdź.

Są też kwestie, o których Świadek nie mówi, a jednak się dzieją. Przykładowo, co się stanie, jeśli ktoś zostanie ŚJ, a później postanowi odejść z tej organizacji? Czy wiesz, że wszyscy odwrócą się od Ciebie i to w mgnieniu oka? Zapytaj ich o tę kwestię. Mają ciekawe wytłumaczenie i podpierają się Biblią, ale jak zawsze tekst wyrywają z kontekstu. W zasadzie mówią to, co przekazano im w Strażnicy. Są też inne sprawy, o które warto zapytać - np. kwestia krwi.

Pamiętaj, że jeżeli nie orientujesz się w Biblii, to Świadkowie Jehowy są w stanie wmówić Ci wszystko. Przy czym ich działania zgodnie ze szkoleniami, które odbywają, są subtelne i przemyślane. Jeżeli bez wiedzy biblijnej zaczniesz z nimi dyskutować, to wmówią Ci, co chcą.

Nie rezygnują również z rozmów z dziećmi. I tutaj kryje się największe niebezpieczeństwo. Dlatego nie pozwalaj na rozmowy ŚJ z dziećmi. Mogą skazić je swoją filozofią, co po wielu latach zaowocuje. Chroń więc swoje dzieci!

W czasach powszechnego dostępu do Internetu możesz przeszukać też te zasoby. Dowiesz się o wielu kontrowersyjnych sprawach, a nawet światowych aferach. Znajdziesz archiwalne nagrania, wypowiedzi i niespełnione proroctwa. Poznasz historię i korzenie tej korporacji religijnej.

A zatem szukaj, sprawdzaj i analizuj. Nie poprzestawaj na powierzchownej wiedzy i tym, co widzisz na co dzień. Stojaki na ulicy i elegancko ubrani ludzie, to tylko czubek góry lodowej. To co najistotniejsze ukryte jest głęboko pod wodą.

Z drugiej strony największym przeciwnikiem Świadków Jehowy są ich własne publikacje i tzw. jaśniejsze światła. Zanim podejmiesz jakieś decyzje możesz też to przeanalizować.

I nie łudź się - nie istnieje coś takiego jak religia prawdziwa. To mit stworzony na potrzeby manipulacji ludźmi. Organizacja Świadków Jehowy wykorzystuje i podszywa się pod "anioła światłości" i zwodzi nie tylko siebie, ale też innych.


PODSUMOWANIE.

Główne założenie, aby nie zostać oszukanym przez kogokolwiek, to sprawdzenie wszystkiego na miarę swoich możliwości. Nie jest to trudne w erze powszechnego dostępu do informacji.

Świadkowie Jehowy sami są zwiedzeni i oszukani. Często nieświadomie okłamują innych wierząc, że to, co mówią jest zgodne z prawdą. Dlaczego? Sami nie chcą niczego sprawdzić i ogólnie zakazuje im się weryfikacji tego, co mówi Strażnica, z tym, co mówią inne źródła.

Panuje tam też wysoki poziom ignorancji tzn. wszystko, co nie jest zgodne z tym, co jest napisane w Strażnicy - zignoruj. Stąd przeciętny Świadek ufa tylko w to, co napisano w ich własnych publikacjach, choćby sam szatan był redaktorem naczelnym.

A więc - chcesz zostać Świadkiem Jehowy? Dokładnie wszystko sprawdź, a potem dopiero podejmuj decyzje. Choć my NIE POLECAMY tej organizacji.

To tak w telegraficznym skrócie. Reszta należy do Ciebie. Nie daj się oszukać.


NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ! RELIGIA STRAŻNICY CZY INACZEJ TAK ZWANI ŚWIADKOWIE JEHOWY (JW.ORG), TO NIE JEST RELIGIA PRAWDZIWA. WPROWADZAJĄ LUDZI W BŁĄD GŁOSZĄC FAŁSZYWE POGLĄDY POZORNIE OPARTE NA BIBLII, A W RZECZYWISTOŚCI NA PRYWATNYCH PRZEMYŚLENIACH KILKU OSÓB Z USA. POGLĄDY TE PREZENTOWANE SĄ NA ŁAMACH CZASOPISMA "STRAŻNICA". REDAKTOREM NACZELNYM TEGOŻ CZASOPISMA JEST TZW. CIAŁO KIEROWNICZE ŚWIADKÓW JEHOWY Z SIEDZIBĄ W WARWICK - USA. 
CHOĆ WIELU ZE ŚWIADKÓW JEHOWY NIEŚWIADOMIE GŁOSI KŁAMSTWA, TO W SPOSÓB ŚWIADOMY ODDZIAŁUJĄ ONI NA SPOŁECZEŃSTWO. Z POZORU ICH ZACHOWANIE I DZIAŁANIA NIE WYRZĄDZAJĄ LUDZIOM KRZYWDY. JEDNAKŻE PERMANENTNA MANIPULACJA I COTYGODNIOWE WTŁACZANIE JEDNYCH I TYCH SAMYCH FAŁSZYWYCH TREŚCI POZBAWIA ICH SAMYCH I KAŻDEGO KTO SIĘ DO NICH PRZYŁĄCZA ŚWIADOMEJ KONTROLI NAD WŁASNYM ŻYCIEM. JAK KROPLA DRĄŻY SKAŁY - TAK FILOZOFIA ŚWIADKÓW JEHOWY MOŻE ZRUJNOWAĆ TWOJE ŻYCIE - A ZWŁASZCZA WIĘŹ Z BOGIEM. 
PAMIĘTAJ TEŻ, ŻE: 
- SZCZEGÓLNIE PODATNE NA CHEMICZNE DZIAŁANIE KŁAMSTW ŚWIADKÓW JEHOWY SĄ DZIECI. NIE POZWÓL IM NA KONTAKT Z TĄ ORGANIZACJĄ. 
- WIELU ZE ŚWIADKÓW JEHOWY TO PORZĄDNI I PRAWORZĄDNI LUDZIE - JEDNAKŻE ZINDOKTRYNOWANI FILOZOFIĄ STRAŻNICY GOTOWI SĄ NA WIELKIE POŚWIĘCENIA W IMIĘ POGLĄDÓW POZORNIE OPARTYCH NA SŁOWIE BOŻYM. W IMIĘ TYCH POGLĄDÓW GOTOWI SĄ POŚWIĘCIĆ ŻYCIE SWOJE I WŁASNYCH DZIECI. PRZY CZYM WIĘKSZOŚĆ Z NICH IGNORUJE WSZYSTKO, CO NIE JEST ZAAKCEPTOWANE PRZEZ ICH CIAŁO KIEROWNICZE - CHOĆBY SAM CHRYSTUS MÓWIŁ IM, IŻ CZYNIĄ ŹLE I MÓWIĄ KŁAMSTWA. WAŻNIEJSZE DLA NICH JEST, CO NAPISANO W STRAŻNICY, NIŻ TO, CO MÓWI BIBLIA. TAKIE SĄ FAKTY.
- WIELU Z NICH TO NIEWINNE OFIARY MANIPULACJI KORPORACJI STRAŻNICA 
ZANIM SIĘ DO NICH PRZYŁĄCZYSZ - POMYŚL I WSZYSTKO DOKŁADNIE SPRAWDŹ! PÓŹNIEJ MOŻE BYĆ JUŻ ZA PÓŹNO.









1 wrzesień 2019 - minął rok!

0



I właśnie mija rok od czasu wręczenia wypowiedzenia korporacji JW. Jeżeli ktoś myśli, że był to rok pełen płaczu i żalu z powodu opuszczenia "jedynej i prawdziwej religii", to jest w błędzie. Nic z tych rzeczy.

Ci zaś, którzy znali nas osobiście, a myślą, że Armagedon, na który czekają, zgładzi nas w pierwszej kolejności - niech zaczną wreszcie czytać samodzielnie Biblię i proszą o zrozumienie. I niech nie powtarzają bzdur zaczerpniętych ze Strażnicy, ale niech myślą, co mówią, a nie mówią, co myślą.

Oczywiście nie wiemy dosłownie, co mówią, bo nie interesujemy się tym, ale mamy świadomość, że indoktrynacja nauczaniem ciała kierowniczego i totalne zwiedzenie sprawia, że standardowe założenia i wypowiedzi na temat tego, co się stanie z tymi, którzy nie są już po stronie korporacji funkcjonują pośród Świadków.

Jak się mamy po tym roku bez JW? Bardzo dobrze. To zdecydowanie była najlepsza decyzja jaką mogliśmy podjąć w ostatnim okresie.

Jeżeli ktoś jakimś zbiegiem okoliczności czyta ten wpis, to niech wie, iż nie mamy zamiaru wracać do organizacji, która szerzy kłamstwa na temat Boga i Biblii.

Dziękujemy też pseudo przyjaciołom, którzy przez ostatnie lata deklarowali jacy to jesteśmy wspaniali, a teraz pod płaszczykiem błędnie rozumianych zasad biblijnych mają nas w głębokim poważaniu. I to tylko dlatego, że nie chcemy razem z nimi głosić kłamstw. Choć są też tacy, którzy się po prostu boją - i tych można nieco usprawiedliwić.

Śmieszne i żenujące jest też to, że kilka osób z "wielką życzliwością" traktuje ostatnio członków naszej rodziny spotkanych na ulicy, udając, że nic się nie stało, a przecież stało się i to bardzo wiele. Wcześniej wielu z nich ich nie zauważało, a teraz kłaniają się do samej ziemi. Cóż za zmiana, cóż za przeobrażenie, cóż za "nowa osobowość". Nie musicie się jednak fałszywie wysilać i udawać milusich "misiów pysiów". Zwalniamy Was z tego "obowiązku".

Tak - wiemy, że jesteście zwiedzeni przez organizację udającą tę jedyną i prawdziwą. Nie usprawiedliwia to jednak braku jakiejkolwiek z waszej strony chęci sprawdzenia, czy wasze CK mówi prawdę, czy Was okłamuje. Ignorancja nie usprawiedliwia lekceważenia prawdy zawartej w Biblii na rzecz tego, co pisze Strażnica - czasopismo, które czy chcecie, czy nie chcecie, wprost mówi kłamstwa.

Wręczacie ludziom "Przebudźcie się", a sami przebudzenia potrzebujecie. Oto ironia losu. Nie wspominając już o karygodnym traktowaniu przez was bliźnich i to nawet spośród waszej własnej rodziny.

A więc - rok minął szybko i nie tęsknimy za tym, co za nami. A Świadkowie Jehowy to tak prawdziwie Boża organizacja, jak Hitler był dobroczyńcą dla narodu polskiego.

Dobrze, że są jednak jeszcze ludzie, którzy wiedzą, która  droga jest naprawdę wąska. Obyście kiedyś i Wy na niej się ostatecznie znaleźli.


PS.
Artykuł nie tyczy się wszystkich JW. Są tacy, którzy wiedzą jak jest w organizacji, ale nie podejmują działań ze względu na sankcje. Inni tracą wiarę  już w cokolwiek, bo przeświadczeni byli, że organizacja równa się Bóg, co jest oczywistym kłamstwem. Inni też stracili wiarę i nie chcą jej odnaleźć lub weszli w tak dziwaczne rozważania, że wiara w YETI przy tym, w co obecnie wierzą, to nic nadzwyczajnego. To oczywiście ich sprawa, ale widać jakie spustoszenia powoduje ta organizacja.




Kto jest Twoim bliźnim? - słów kilka.

0



Pytanie tytułowe zadał pewien znawca prawa za czasów Pana Jezusa. Jeżeli kiedykolwiek czytałeś Biblię, to znasz tę historię. Jako Świadek tym bardziej powinieneś ją znać. Ukazuje prostą, a jednak nie zawsze łatwą w zastosowaniu prawdę tj m.in. to, w jaki sposób Bóg ocenia i patrzy na ludzi (Łk 10:29-37).

Kogo jednak Ty Świadku Jehowy uważasz za swego bliźniego?

Po co to pytanie? No cóż - z punktu widzenia osoby wierzącej i praktykującej, jako JW warto abyś zastanowił się nad tym, czy rzeczywiście rozumiesz to, o czym wspominał Pan Jezus. Bo w zasadzie słowo bliźni ma szerokie znaczenie. Czy oznacza jednak również "nieprzyjaciela", a więc w Twojej ocenie osobę wykluczoną lub odłączoną? O tym też w tym artykule.

Z perspektywy czasu patrząc możemy powiedzieć, że niestety JW nie pojmują głębi słów Pana. Bliźni w nomenklaturze Świadków, to osoba, która owszem niekoniecznie jest pozytywnie nastawiona do JW, ale nigdy nie była Świadkiem Jehowy. Jeżeli już była i odeszła dobrowolnie z organizacji lub została wykluczona, to w większości przypadków JW uważają ją nie za bliźniego, ale za osobę, która nie mieści się w ramach znaczenia słowa bliźni. Czy nie jest tak?


(43): Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a swego nieprzyjaciela będziesz nienawidził. (44): Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was; (45): Abyście byli synami waszego Ojca, który jest w niebie. On bowiem sprawia, że jego słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi i deszcz zsyła na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. (46): Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, jakąż macie nagrodę? Czyż i celnicy tego nie czynią? (47): A jeśli tylko waszych braci pozdrawiacie, cóż szczególnego czynicie? Czyż i celnicy tak nie czynią? (48): Bądźcie więc doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec, który jest w niebie. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Mt 5]

Oczywiście większość JW będzie temu zaprzeczać i twierdzić, że jest zupełnie inaczej. Będą podpierać się twierdzeniem, iż każdego traktują jednakowo, a do wykluczonych i tzw. odstępców mają taki stosunek, o jakim uczy Biblia. A Ty jak uważasz - jak traktujesz swoich bliźnich?

Świadku Jehowy - przeanalizuj w myśl Słowa Bożego swoje wartości i spróbuj uczciwie podejść do sprawy. W Mateusza 5:43-48 masz zawartą odpowiedź, a raczej podpowiedź. I nie twierdź, że to tylko fragment, a Biblię należy traktować jako całość, bo inne zasady mówią inaczej. Bo NIE mówią, tylko uszczegóławiają, to co powiedział Chrystus w tej kwestii.

A zatem w myśl nauczania Pan Jezus uważał, iż bliźni to nawet ten:
- który jest nieprzyjacielem,
- który nienawidzi wyznawców Chrystusa,
- który wyrządza zło,
- który prześladuje.

Innymi słowy, to człowiek, który z ludzkiego punktu widzenia nie zasługuje na to, aby okazywać mu pozytywne uczucia, a co dopiero miłować.

A jednak Pan wskazuje i zachęca, aby takich ludzi uważać za swoich bliźnich -

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, jakąż macie nagrodę? 

I choć Biblia wspomina o osobach, z którymi "nawet nie należy jadać", to jednak kontekst dokładnie wskazuje o kogo chodzi - sprawdź. Nie ma tam mowy o wykluczonych czy ludziach, którzy opuścili z własnej woli organizację JW.

JW pomijają kontekst i dodają czysto ludzką filozofię aby uzasadnić własne postępowanie. Jeżeli jesteś JW, to zapewne masz lub miałeś podobne podejście do sprawy. Kurczowo trzymasz się teorii, które zaprzeczają temu, czego nauczał Pan Jezus.

Nie będziemy teraz uzasadniać co, jak i dlaczego, bo w zasadzie wiele postów na tym blogu o tym wspomina. Zachęcamy Cię raczej do zbadania sprawy. Zachęcamy do tego abyś ocknął się ze swojego snu i przestał krzywdzić swoich bliźnich - swoją matkę, ojca, córkę, syna, wnuki, brata czy siostrę, swoich dziadków.

Kurczowo trzymasz się kłamstw na wyżej wspomniany temat i szczycisz się swoją konsekwencją nie zważając jaki to ma wpływ na innych.

A jeśli tylko waszych braci pozdrawiacie, cóż szczególnego czynicie? 

Bo jeśli dalej twierdzisz, że nie jest tak jak tu napisano, to dlaczego choćby nie odpowiadasz na pozdrowienie swojej rodzonej siostry, brata, swojego wnuka itd.? Dlaczego nie porozmawiasz z nimi jak z ludźmi, tylko traktujesz jako ludzi "drugiej" a nawet "trzeciej" kategorii?

Bo tak mówi Biblia? Bzdura! Tak mówi "Strażnica" - a to nie Słowo Boże, tylko czysto ludzkie rozważania i teorie. Niszczysz własną rodzinę tylko dlatego, że tak mówi "Strażnica"?

Bliźni to nie tylko ten, który jest Świadkiem Jehowy lub który stanowi potencjalny materiał na Świadka Jehowy.

To też ten, który był Świadkiem, ale nie chce już nim być. Oczywiście jest biblijny wyjątek, o którym wspomina apostoł Jan i który uzasadnia takie, czy inne postępowanie - poszukaj i przeczytaj kontekst.

Teraz jednak jako JW stosujesz uparcie tylko jedną zasadę:

Będziesz miłował swego bliźniego, a swego nieprzyjaciela będziesz nienawidził

I nie oszukuj się, że jest inaczej. Nienawidzisz swego bliźniego, za którego umarł Chrystus. Nienawidzisz tak, że nawet nie powiesz mu "dzień dobry". I to nierzadko własnemu rodzonemu bratu czy siostrze. Czy na tym polega chrześcijańska miłość w wydaniu Świadka Jehowy?

Czy tak właśnie postąpiłby Pan Jezus? Czy nie wstyd Ci tak traktować innych? W czym jesteś lepszy od innych, że "zabijasz" uczucia rodzinne, aby zaspokoić żądania ciała kierowniczego? Czy jeśli "zabijasz", to jesteś "mordercą"? Nienawidzisz - mordujesz, czy nie tak nauczał Pan Jezus? Jesteś mordercą, czy nie?

Kim jest zatem bliźni w wydaniu wielu Świadków Jehowy? Bliźni wg. nich, to:
- ten, który jest JW,
- ten, który był wykluczony i wrócił do organizacji,
- ten, który odszedł sam (odstępca), ale wrócił,
- ten, który nigdy nie był JW, ale może nim zostać po jakimś czasie,
- ten, który nie był Świadkiem i nie chce nim być.

I na tym koniec. Jeśli odszedłeś z organizacji lub zostałeś wykluczony i nie zamierzasz wracać, to w pojęciu JW nie jesteś już "bliźnim", ale "odstępcą" lub "wykluczonym". A to często już inny gatunek człowieka dla wielu JW, czyż nie? Mocne, ale prawdziwe. Możemy podać mnóstwo przykładów z życia.

Dobrze znana historia o Samarytaninie - osobie pogardzanej przez Żydów - wskazuje, że udzielając pomocy, czy zwyczajnie ludzkiej życzliwości nie powinniśmy kierować się uprzedzeniami. Ciekawe, czy Ty jako Świadek pomógłbyś osobie wykluczonej lub odłączonej gdybyś wiedział, iż takowej pomocy potrzebuje?

Niewielu Świadków zdobyłoby się na taki gest. Skąd to przeświadczenie? Wiemy jak to wygląda w rodzinach podzielonych. Ponadto trudno pomóc komuś, jeśli nie interesujesz się jego życiem, nie mówiąc już o nagłych wypadkach.

No właśnie - udzieliłbyś pierwszej pomocy osobie odłączonej - odstępcy, jak to nazywają JW?

I tak to jest. Udawać przed samym sobą, iż każdego traktujesz jak bliźniego, a traktować go w ten sposób, to dwie zupełnie inne sprawy, czyż nie?

Świadkowie Jehowy, jak wyżej wspominaliśmy, "zabijają" własne rodziny i nie tylko ich, po to, aby wykonać wolę zwykłego człowieka. Choć może wcale nie takiego zwykłego, skoro udało mu się podporządkować około 8 i pół miliona ludzi. Dla niezorientowanych - tym "człowiekiem" jest ciało kierownicze JW.


PS.
Oczywiście mamy świadomość, że mało kto ze Świadków przeczyta te myśli i potraktuje poważnie. Jeśli jednak czytasz, jesteś JW i pojmujesz głębię tego, o czym tutaj wspominamy, to nie pozostawiaj tego, lecz poszukaj więcej na ten temat. Nie pozwalaj sterować sobą poprzez filozofię ludzką - myśl samodzielnie.

Oczywiście nie chcemy też tutaj generalizować, bo są zapewne Świadkowie, którzy rozumieją, o co chodzi. To jednak margines z całości - i to mały.





Czy przebywasz w celi więziennej czekając na śmierć?

0


Pytanie wyżej postawione może wydawać Ci się nieco dziwne. Cela śmierci, więzienie - przecież nie zrobiłeś nic złego. Nikogo nie zabiłeś i w zasadzie jesteś dobrym człowiekiem. Ba - może nawet jesteś Świadkiem Jehowy, który przestrzega zasad biblijnych, chodzi na zebrania, głosi, pomaga innym w zborze, po prostu stara się żyć po Bożemu i nigdy nie zrobił nic, za co miałby zostać skazany na więzienie, a co dopiero na śmierć. Skąd zatem ta cela śmierci?

Otóż jako ludzie od samego już urodzenia czekamy na śmierć, czyż nie? Rodzimy się ze świadomością, że kiedyś będziemy musieli umrzeć. Śmierć, to kara za grzech. I właśnie z tego punktu widzenia rodzimy się w celi śmierci skąd nie możemy się sami uwolnić.

Zastanów się - ktoś oczekujący na śmierć w celi więzienia nic sam nie może zrobić i jest całkowicie zależny od innych. Przebywając tam, to nawet to, czy otrzyma pokarm, skorzysta z prysznica, czy wyjdzie na tzw. spacerniak jest zależne od kogoś innego. Całkowicie i w zasadzie bezwarunkowo.

My ludzie w większości przypadków rodzimy się wolni. Mamy wolną wolę i możemy podejmować różne decyzje. A jednak mając świadomość ulotności życia i tego, że zmierzamy ku śmierci nic zrobić w zasadzie nie możemy.

Nie jesteśmy w stanie sami uwolnić się od śmierci - od tego odwiecznego przekleństwa ciążącego nad nami wszystkimi. I bez względu na to co byśmy zrobili, jak dobre uczynki wykonywali i jak dobrymi z punktu widzenia ludźmi byli, to i tak końcem jest śmierć.

A więc jak to jest, iż tak wielu uważa, że zbawienie gwarantuje im to, że nie robią w ich mniemaniu niczego, co skazywałoby ich na potępienie w oczach Bożych? Dobre, ich zdaniem, uczynki to przepustka do życia wiecznego.

Jeśli jesteś Świadkiem Jehowy, to pewnie myślisz podobnie. Pewnie uważasz się za dobrego człowieka, który chce pomóc ludziom poznać Boga i pragnie, aby żyli wiecznie w "raju na ziemi". Uważasz, iż wypełniając poszczególne zadania, chodząc na zebrania, głosząc, czytając Biblię i robiąc wiele innych "dobrych" rzeczy będziesz zbawiony.

Czy tak w istocie będzie? Czy tak naucza Biblia? Czy jesteś dobrym człowiekiem?

Warto abyś uświadomił sobie jedną istotną rzecz. A mianowicie to, iż na Ziemi NIE MA DOBRYCH LUDZI z punktu widzenia Stwórcy. Może stwierdzisz, że to bzdura. A jednak to NIE bzdura tylko fakt.

Z ludzkiego punktu widzenia pojęcie człowieka dobrego jest zróżnicowane. To co w jednej kulturze jest dobre w innej jest nie do przyjęcia. Bo jak opisał byś człowieka dobrego? Co trzeba robić aby zasłużyć sobie na takie miano? Powiesz - przestrzegać praw i zasad Bożych zawartych w Biblii. No dobrze. Czy jednak rzeczywiście to robisz?

Może zróbmy mały test na podstawie 10-ciu przykazań, które Bóg dał narodowi Izraelskiemu, a które to stanowią wyznacznik praw moralnych dla człowieka.

Zastanów się: ile razy w swoim życiu skłamałeś? - jeśli tylko raz - jesteś kłamcą. Czy kiedykolwiek coś ukradłeś, nawet o bardzo małej wartości? - jeśli tak - jesteś złodziejem. Czy użyłeś Bożego imienia w sposób niegodny, nieodpowiedni ? - to bluźnierstwo. Pan Jezus powiedział, że jeśli patrzysz na kobietę(mężczyznę) i jej (jego) pożądasz, to popełniasz w swoim sercu cudzołóstwo. Czy jesteś cudzołożnikiem w sercu?

A to tylko 4 przykazania. Zauważ, że gdybyś uczciwie sam siebie ocenił, to tak naprawdę jesteś jako człowiek: kłamcą, złodziejem, cudzołożnikiem w sercu i bluźniercą albo chociaż jednym z wcześniej wymienionych. I w zasadzie dotyczy to każdego człowieka, bo "nie ma człowieka, który zawsze czyni dobrze i nie grzeszy". Czy biorąc pod uwagę powyższe, dalej uważasz, że jesteś dobry?

Zauważ też, że Bóg będzie sądził ludzi na podstawie doskonałej, własnej sprawiedliwości. Nie na podstawie ludzkiej sprawiedliwości. Jego prawa są doskonałe i w tym kontekście nikt nie jest w stanie im sprostać w sposób doskonały. Jak mówi Słowo Boże:

(10): Kto bowiem przestrzega całego prawa, a przekroczy jedno przykazanie, staje się winnym wszystkich. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Jk 2]

A zatem wystarczy przekroczyć tylko jedno przykazanie, a w oczach Boga jesteś winny wszystkim i to bez względu na ich skalę. I nic nie jesteś w stanie SAM z tym zrobić. Żadne Twoje uczynki nie wybawią Cię od śmierci.

Oczywiście sytuacja nie jest beznadziejna. Wymaga to jednak zrozumienia pewnych prostych kwestii. Kwestii, które jednak wielu trudno jest przyjąć, choć nic to nie kosztuje. Wymagają jednak okazania pokory. A to już dla mnóstwa ludzi wielki problem, do którego nie zawsze potrafią się przyznać. Tak - ludziom brakuje pokory.

Jakie to kwestie?

Po pierwsze musisz uświadomić sobie, że jesteś grzeszny. Skoro tak warunkiem koniecznym do spełnienia jest żal za grzechy - trudna kwestia.

Druga kwestia, to zaufanie Chrystusowi jako naszemu Zbawicielowi. To On będzie sądził całą Ziemię, również Ciebie. Powiedz mu o tym, iż chcesz mu zaufać i że to Jemu przekazujesz swoje życie. To z jednej strony prosta sprawa, z drugiej jednak wymaga szczerości i pełnego zaangażowania oraz pokory.

Wcześniej jednak musisz pojąć jedną ważną sprawę. Nic nie jesteś w stanie zrobić z własnej inicjatywy żeby uzyskać zbawienie, bo zbawienie to DAR BOŻY, jego łaska. Twoje uczynki nic tu nie znaczą, choć mogą wskazywać na to, czy jesteś zbawiony.

(8): Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. (9): Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Ef 2]


W celi śmierci nic nie możesz zrobić. Chyba, że ktoś zapłaci za Ciebie kaucję i wypuści Cię z więzienia. Tu podobnie. To Pan Jezus zapłacił za Ciebie i innych kaucję. Ty tylko musisz ją przyjąć. I tylko tyle i aż tyle.


A więc chcesz uzyskać zbawienie? Nie wiesz co robić? Myślisz, że jako Świadek Jehowy masz zagwarantowane zbawienie, bo jesteś ochrzczony i poznajesz Biblię?

To, że jesteś Świadkiem nie gwarantuje Ci zbawienia. Dlaczego? Pomijając to, iż głosisz kłamstwa oparte na filozofii ludzkiej, to pozostałe uczynki nic nie znaczą w kwestii zagwarantowania zbawienia, bo poprzez uczynki NIE możesz zostać zbawiony. Wskazują na to choćby ww. werset z Ef 2:8,9 czy nw. Rzym 11:6 i wiele innych.

(6): A jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Rz 11]

A więc jak to jest z tym zbawieniem? W Dzieje 16:28-30 strażnik więzienny zadał pytanie: "co mam czynić abym był zbawiony?" Jaką uzyskał odpowiedź?

(28): Lecz Paweł odezwał się donośnym głosem, mówiąc: Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy. (29): Zażądał wtedy światła, wbiegł do środka i drżąc cały, przypadł do nóg Pawła i Sylasa, (30): i wyprowadziwszy ich na zewnątrz, rzekł: Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony? (31): A oni rzekli: Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. [Biblia Warszawska, Dz 16]

W Jana 3:1-7 Pan Jezus uwypuklił też tę kwestię.

(5): Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 3]

A zatem, czy wierzysz w Jezusa Chrystusa? Czy masz świadomość, że nie jest aniołem, lecz Bogiem? Czy narodziłeś się ponownie?

Jeśli tak, to właśnie wyszedłeś z celi więziennej "ze śmierci ku życiu".

Podsumowując:

To, że jesteś ochrzczonym Świadkiem Jehowy NIE gwarantuje Ci zbawienia. Jeśli uważasz, że dobre uczynki Ci to zagwarantują - jesteś w błędzie. Jeśli sądzisz, że na ich podstawie zostaniesz uznany za zbawionego - jesteś w błędzie. Jeśli myślisz, że głosząc po 10 czy 150 godzin zbawiony będziesz - jesteś w błędzie. Na zbawienie nie można sobie zasłużyć.

Zbawienie to dar Boży. Tylko zbawiony możesz zostać z łaski Bożej. Uczynki nic Ci nie zagwarantują. Zresztą zastanów się nad przykładem złoczyńcy, który umierał obok Jezusa. Co on zrobił w życiu dobrego, że został zbawiony?

Nic nie zrobił. Wcześniej nie studiował Biblii, nie chodził na zebrania, nie głosił, nie był ochrzczony, ba - nawet nie zrobił niczego dobrego.

A jednak Pan Jezus przyjął go do swojego Królestwa, bo zrobił dwie rzeczy, o których wcześniej wspomniano. Uznał, że jest grzesznikiem, żałował tego i poprosił Pana aby "wspomniał na niego jak będzie w swoim Królestwie", czyli zaufał Chrystusowi. To wystarczyło.

Czy to pojmujesz? Jeśli tak, to jest duża szansa, że wyjdziesz z celi śmierci. Chrystus Cię z niej wyciągnie. Tylko czy Ty mu zaufasz?

(35): I odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem życia. Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia. (36): Ale wam powiedziałem: Chociaż widzieliście mnie, nie wierzycie. (37): Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdzie do mnie, nie wyrzucę precz. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 6]

(24): Dlatego wam powiedziałem, że umrzecie w swoich grzechach. Bo jeśli nie uwierzycie, że ja jestem, umrzecie w swoich grzechach. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 8] 





Nie został stworzony - czyli krótko o Izajasza 43:10.

0


Księga Izajasza, to księga prorocza. Werset Iz 43:10 to bardzo dobrze znane Świadkom Jehowy myśli, jednakże uwaga zwracana jest głównie na część pierwszą. W tym poście krótko skupimy się na końcowej części tego wersetu, który brzmi:

(10): (...), abyście poznali mnie i wierzyli mi, i zrozumieli, że to ja jestem. Przede mną nie został stworzony żaden Bóg ani po mnie nie będzie. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Iz 43]

i porównamy z Jana 1:1.

Powyższe słowa z Izajasza 43:10b, to słowa samego Boga. Jako Świadek Jehowy z pewnością nie uznajesz, iż  Pan Jezus jest Bogiem, a jak już, to jest wg. Ciebie Bogiem z małej litery "b". Powołujesz się przy tym na werset z Jana 1:1, gdzie powiedziano:

(1): Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 1]

Dlaczego Jehowa? - czyli krótko o Kol 3:13

0


Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego w Przekładzie Biblii Nowego Świata 237 razy w Nowym Testamencie widnieje imię Jehowa? Główne wytłumaczenie wspomina, iż imię to wstawiono tam, gdzie Nowy Testament cytuje Stary Testament. Tłumacze założyli, że należy tam wstawić imię Jehowa, gdyż zapewne ono tam występowało, ale zostało usunięte. Nie ma jednak w żadnych starożytnych manuskryptach dowodów na taką tezę. Jak zatem sądzisz drogi czytelniku, czy uzasadnione jest aby wstawiać do Biblii coś, na co nie ma jednoznacznych dowodów? Czy to nie zbyt głęboka ludzka ingerencja w Słowo Boże? Zastanówmy się nad tym.

Jak wspomnieliśmy, jedna z przesłanek  uzasadniająca wstawienie  imienia Jehowa 237 razy w PNŚ sugeruje, iż z pewnością ono tam było, tylko zostało usunięte. Czy jednak sam Autor Biblii nie ma wystarczającej mocy i mądrości aby - gdyby tylko chciał - zadbać o to, żeby to imię nie zostało "usunięte" z Nowego Testamentu? Zadbał o to, aby w Pismach Hebrajskich przetrwało tysiące lat, ale w NT już nie podołał temu zadaniu, czy tak? Czy to ma sens? Czy ludzka ingerencja w NT nie obraża Boga i nie sugeruje, iż jest On zbyt słaby aby podołać ochronie starotestamentowego imienia własnego?

Ponadto Świadkowie często sugerują, iż hańbą jest to, że wielu tłumaczy Starego Testamentu usunęło celowo tetragram JHWH, a nie powinni tego robić. I rzeczywiście mają rację. Pytanie tylko dlaczego komitet redakcyjny PNŚ zrobił to samo, czyli bez podstaw dodał tetragram tam, gdzie go nie powinno być. Czy to nie taka sama ingerencja w Biblię, jak tych ludzi, którzy usunęli tetragram z Pism Hebrajskich? Taka sama, tylko w "odwrotną" stronę, czyż nie?

Kolejna kwestia, to stwierdzenie Świadków, iż Pan Jezus na pewno posługiwałby się "imieniem własnego Ojca". Dlaczego jednak tego nie zrobił? Dlaczego w modlitwie "Ojcze Nasz" nie wypowiedział tego imienia? Przecież była ku temu znakomita okazja? Dlaczego w modlitwie zapisanej w Jana 17 rozdziale Pan Jezus nie używał imienia "Jahwe" czy "Jehowa"? I dlaczego uczniowie nigdy nie zapytali swojego Pana - "czy Twój Ojciec rzeczywiście ma na imię Jahwe"? Owszem wiedzieli w jaki sposób w St. Testamencie Bóg objawił się Mojżeszowi. Nigdzie jednak wprost w NT nie powiedziano, iż pytali oni Pana Jezusa o to imię.
I jeszcze jedno - skąd wiadomo, iż Pan Jezus posługiwałby się imieniem Jahwe,  tylko dlatego, że to Jego Ojciec? Czy Ty mówisz do swojego ojca po imieniu? Czy nie było by to oznaką braku szacunku z Twojej strony? Jakie dziecko mówi do swojego ojca po imieniu?

Załóżmy jednak, że uważamy, iż tam gdzie cytowano wersety ze Starego Testamentu można zamiast zwrotu Ojciec czy Pan użyć imienia Jahwe czy Jehowa. Co jednak z miejscami, gdzie wstawiono w PNŚwiata imię "Jehowa", a nie są to cytaty z Pism Hebrajskich? Co z miejscami, gdzie ewidentnie powinno być imię JEZUS, a komitet redakcyjny Świadków Jehowy podmienił je na Jehowa? Myślisz, że nie ma takich miejsc? Ależ są - poszukaj i sprawdź.

Przykładowo Kolosan 3:13, który w przekładzie NŚ brzmi:

Znoście jedni drugich i wspaniałomyślnie przebaczajcie sobie nawzajem, nawet jeśli ktoś ma powód do narzekania na drugiego. Jak Jehowa wspaniałomyślnie wam przebaczył, tak samo róbcie i wy.

Jak sprawdzić, czy powinno tu występować imię "Jehowa"? Oczywiście należy odczytać kontekst wypowiedzi. Można też sprawdzić w dostępnych tłumaczeniach opartych na starożytnych manuskryptach, albo nawet w samej wydanej przez JW Biblii interlinearnej w języku angielskim. 

A zatem do dzieła.


KONTEKST.

(1): Jeśli więc razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga. (2): Myślcie o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi. (3): Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. (4): Lecz gdy się Chrystus, nasze życie, ukaże, wtedy i wy razem z nim ukażecie się w chwale. (5): Umartwiajcie więc wasze członki, które są na ziemi: nierząd, nieczystość, namiętność, złe żądze i chciwość, która jest bałwochwalstwem; (6): Z powodu których przychodzi gniew Boży na synów nieposłuszeństwa. (7): I wy niegdyś tak postępowaliście, gdy żyliście w nich. (8): Lecz teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złośliwość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z waszych ust. (9): Nie okłamujcie się wzajemnie, skoro zrzuciliście z siebie starego człowieka z jego uczynkami; (10): A przyodzialiście się w nowego, który się odnawia w poznaniu na obraz tego, który go stworzył. (11): Gdzie nie ma Greka ani Żyda, obrzezanego ani nieobrzezanego, cudzoziemca ani Scyty, niewolnika ani wolnego, ale wszystkim i we wszystkich Chrystus. (12): Tak więc jako wybrani Boga, święci i umiłowani, przyodziejcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, łagodność, cierpliwość; (13): Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli ktoś ma skargę przeciw drugiemu: jak i Chrystus przebaczył wam, tak i wy. (14): A nade wszystko przyodziejcie się w miłość, która jest więzią doskonałości. (15): A pokój Boży niech rządzi w waszych sercach, do którego też jesteście powołani w jednym ciele. Bądźcie też wdzięczni. (16): Słowo Chrystusa niech mieszka w was obficie ze wszelką mądrością, nauczajcie i napominajcie się wzajemnie przez psalmy, hymny i pieśni duchowe, z wdzięcznością śpiewając w waszych sercach Panu. (17): A wszystko, co czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu i Ojcu przez niego. (18): Żony, bądźcie poddane swym mężom, jak przystoi w Panu. (19): Mężowie, miłujcie wasze żony i nie bądźcie surowi wobec nich. (20): Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, to bowiem podoba się Panu. (21): Ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, aby nie upadały na duchu. (22): Słudzy, bądźcie posłuszni we wszystkim ziemskim panom, nie służąc dla oka, jak ci, którzy chcą się podobać ludziom, lecz w szczerości serca, bojąc się Boga. (23): A wszystko, co czynicie, z serca czyńcie, jak dla Pana, a nie dla ludzi; (24): Wiedząc, że od Pana otrzymacie dziedzictwo jako zapłatę, gdyż służycie Panu Chrystusowi. (25): A ten, kto wyrządza krzywdę, otrzyma zapłatę za krzywdę, a u Boga nie ma względu na osobę. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Kol 3]

A zatem kontekst ewidentnie wskazuje na Pana Jezusa. Cały cytowany wyżej fragment dotyczy Jego osoby. Zwroty "razem z Chrystusem", "wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu", "Lecz gdy się Chrystus, nasze życie, ukaże", "ale wszystkim i we wszystkich Chrystus" i pozostałe wskazują na Jezusa Chrystusa. W stosunku do Ojca apostoł Paweł używa zwrotu "Bóg" lub "Ojciec". Skąd zatem w wersecie Kol 3:13 przekład NŚ odnalazł imię "Jehowa"? Przecież nawet dziecko czytając 3 rozdział listu do Kolosan nie odnalazłoby tego imienia w wersecie trzynastym. I zauważ, iż to nie jest cytat Starego Testamentu.

Zresztą zajrzyjmy do tego samego fragmentu w Biblii interlinearnej wydanej przez Świadków Jehowy.

BIBLIA interlinearna JW.




Zwróć uwagę na werset 13-sty i zwrot Lord(Pan - Mistrz, tutaj w sensie Chrystus). Nie ma tutaj żadnego imienia, tylko zwrot "PAN".

(13): znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. [Biblia Warszawska, Kol 3]

(13): okazując jedni drugim wyrozumiałość i wybaczając sobie nawzajem, jeśli ktoś ma powód do skargi przeciw komuś: jak Chrystus darował wam, tak [czyńcie] i wy; [Przekład Dosłowny, Kol 3] 

(13): znosząc cierpliwie jedni drugich i przebaczając sobie, jeśli ktoś ma przeciwko komuś jakiś zarzut. Jak Chrystus wam przebaczył tak i wy. [Nowa Biblia Gdańska, Kol 3] 

(13): Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie wzajemnie, jeśli ma ktoś przeciwko komuś skargę; jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. [Przekład Bolesława Goetze NT, Kol 3] 

(13): Forbearing one another, and forgiving one another, if any man have a quarrel against any: even as Christ forgave you, so also do you. [American King James Version, Kol 3] 

(13): Znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli ktoś ma skargę przeciw drugiemu: jak i Chrystus przebaczył wam, tak i wy. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Kol 3]


Podsumowanie.

Nie można mówić, że ma się zaufanie do Boga i zmieniać Jego Słowo w dowolny sposób. Wyżej podany fragment biblijny ukazuje, że manipulacja w Biblię ograbia z chwały zarówno Ojca jak i Syna. Nikt nie upoważnił człowieka do dokonywania przekładów w dowolny sposób na podstawie domniemywań i nieuzasadnionych tez. Konsekwencje takiego działania opisuje księga Objawienia:

(18): Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. (19): A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego dział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze. [Biblia Tysiąclecia II, Ap 22]

I choć słowa te tyczą się głównie księgi Objawienia, to jednak można je odnieść do całej treści Słowa Bożego. Czy Ty podejmiesz takie ryzyko i dalej będziesz posługiwać się przekładem biblijnym, który fałszuje słowa samego Boga? Wybór należy do Ciebie.

Jeżeli myślisz, że Kolosan 3:13 to jedyny fragment, który został podmieniony przez komitet redakcyjny przekładu NŚ JW, to jesteś w błędzie. Takich "kwiatków" jest wiele (przykładowo Dzieje 7:59-60). I raczej to nie "kwiatki", ale "chwasty", które ograbiają często nieświadomych Świadków Jehowy z "wody życia" w czystej postaci.

Pamiętaj, że bardzo duże znaczenie w zrozumieniu tego, co i jak w Biblii być powinno ma kontekst wypowiedzi. Zwracaj zawsze na niego uwagę.

Czy wiesz jednak dlaczego Pan Jezus nie używał imienia JHWH w swoich wypowiedziach? Odpowiedź znajdziesz w Biblii oraz na tym blogu.

PS.

Manuskrypt Textus Receptus używa w Kolosan 3:13 zwrotu "Pomazaniec" (kliknij w obraz).




Bóg JHWH - czyli krótko o Wyj 6:3.

0

Stary Testament wyjawia imię BOGA, które zapisywane jest JHWH. I choć nie wiadomo dokładnie jak należy je wymawiać, to polskie przekłady oddają je głównie jako Jahwe, a niektóre jako Jehowa. Nie wdając się w szczegóły, która forma jest bardziej poprawna warto zastanowić się, kto tak naprawdę kryje się za tym imieniem. Czy rzeczywiście, jak niektórzy twierdzą, jest to wyłącznie imię własne Ojca Jezusa? A może znaczenie tego imienia jest o wiele głębsze? Czy kiedykolwiek się nad tym zastanawiałeś?

(3): Objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, lecz imienia mojego Jahwe im nie objawiłem. [Biblia Warszawska, Wj 6]

Można dużo na ten temat napisać, ale w zasadzie poniższy materiał wiele ukazuje w tym aspekcie. Zapoznaj się z nim z otwartym umysłem i sprawdź, czy tak się rzeczy mają? Jeżeli jesteś JW, to możesz być bardzo zaskoczony. Czy jednak to zrozumiesz, to już inna kwestia.

                                                Jezus Nazareński, król żydowski.




A zatem imię JHWH ma o wiele szersze znaczenie i odnosi się nie tylko do Ojca. Można by rzec, iż jest to imię rodowe BOGA, w pewnym sensie tak, jak nazwisko rodowe twojej rodziny. Kryje się za nim cała pełnia boskości Ojca, Syna i Ducha Św.


(19): A Piłat sporządził też napis i umieścił go nad krzyżem; a było napisane: Jezus Nazareński, król żydowski. (20): A napis ten czytało wielu Żydów, bo blisko miasta było to miejsce, gdzie Jezus został ukrzyżowany; a było napisane po hebrajsku, po łacinie i po grecku. (21): Mówili tedy arcykapłani żydowscy Piłatowi: Nie pisz: król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim. (22): Odpowiedział Piłat: Com napisał, tom napisał. [Biblia Warszawska, J 19]

PS. 
I ponownie zachęcamy Cię do odrzucenia krytyki i samodzielnej, wnikliwej analizy Biblii.


Ojciec, Syn i Duch Św. - jeden Bóg - czyż to nie herezja?

3

"Szok! Jak to możliwe? Całkowicie upadli na głowę. Wiedziałem, że tak będzie. Jak można siać takie herezje? To zasługuje na całkowite potępienie. Znów tarzają się w tym samym błocie! Zginą w Armagedonie i będą jak gnój na powierzchni ziemi. Prędzej kaktus mi tu wyrośnie niż uwierzę w takie dyrdymały! "

Jakie uczucia Tobą targają drogi czytelniku, kiedy ktoś bezpośrednio mówi Ci, że Bóg to zarówno Ojciec, Syn jak i Duch Święty? Czy podobne jak wspomniane wyżej? Nie obrażając nikogo, swego czasu tak właśnie myśleliśmy. I nie oszukujmy się - tak myśli większość Świadków Jehowy. Oczywiście mają do tego prawo, choć do wydawania ocen i wyroków takiego prawa już nie mają.

Czy to jednak rzeczywiście herezja? Skąd mieć pewność jak jest naprawdę?

Otóż otwarcie i wprost mówimy, iż to nie herezja, ale prawda objawiona w Biblii. Nie wierzysz, sprawdź.  Jeżeli nie zostało Ci to jednak ukazane, to nie zrozumiesz i nie pojmiesz, iż tak jest w istocie.Na tym blogu już niejednokrotnie o tym pisaliśmy, a ten wpis, to krótkie podsumowanie i zebranie tego wszystkiego w jedną całość.

Słowo Boże ukazuje, iż Ojciec jest Bogiem. Z analizy Pisma wynika też, że pełnia boskości mieszka w Jezusie Chrystusie, Jego Synu. Duch Boży nazywany w Biblii Duchem Świętym, czy też Duchem Jezusa, to też Bóg, co wynika z prostej analogii. Tak - mówi o tym sama Biblia, czy to Ci się podoba czy nie. Bo ponownie nie o ludzkie upodobania tu chodzi, ale o prawdę ukazaną w Pismach.

Jak to jednak możliwe i jak to rozumieć? Do kogo modlił się Pan Jezus, czy do samego siebie? A co z Jego stwierdzeniem,  że "Ojciec większy jest niż ja"?

Na początek zachęcamy Cię do zapoznania się z argumentacją zawartą między innymi w artykułach  z serii "Kim On jest?" oraz " Duch Święty - moc, siła czy osoba?". Później przejrzyj pozostałe posty w tym temacie. Po tym wróć tutaj i jeśli masz na to ochotę, przeczytaj poniższą argumentację, która krótko odpowiada na wyżej postawione pytania.

A zatem, jak to widzimy?

Z matematycznego punktu widzenia, jeśli każda z trzech osób jest Bogiem, to mamy trzech Bogów, a to już wielobóstwo, które sam Stwórca potępia i mówi, że jest tylko jednym Bogiem.

(39): Poznaj więc dziś i weź to sobie do swego serca, że PAN jest Bogiem wysoko na niebie i nisko na ziemi. Nie ma innego. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Pwt 4]
(39): Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Jahwe jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. [Biblia Tysiąclecia II, Pwt 4]

Nie jednak o matematykę tu chodzi i nie tak należy podchodzić do tego tematu. Należy to rozpatrywać w kontekście natury. Jest natura ludzka, jak i natura BOSKA. Co to oznacza?

Przykład.

Bez względu na to jakie stanowisko byś obejmował, to i tak zawsze będziesz człowiekiem. Załóżmy, że pracujesz w Rządzie i zostałeś prezydentem. Twój Rząd składa się między innymi z vice-prezydenta i powiedzmy sekretarza stanu. Co do funkcji jesteście różni. Prezydent sprawuje najwyższą władzę i większy jest niż wszyscy pozostali. Jednak, co do natury jesteście sobie równi, bo jesteście ludźmi - macie naturę ludzką. Razem stanowicie jednak jeden Rząd.

Analogicznie Bóg jest jeden, tak jak ww. Rząd jest jeden. Ojciec jest funkcyjnie jednak większy niż Syn, tak jak prezydent jest większy niż vice-prezydent.
U ludzi zresztą jest podobnie. Syn zawsze będzie niższy od swego ojca choćby poprzez to, iż to ojciec ma większe doświadczenie życiowe i to on uczy syna różnych rzeczy. Co do natury są sobie jednak równi, bo są ludźmi.

Inny przykład.

Sznur żeglarski robi się poprzez złączenie kilku mniejszych lin. Załóżmy, że ten sznur, to splecenie trzech lin, które jako całość tworzą linę żeglarską - taki warkocz żeglarski. Lina zazwyczaj zrobiona jest z nylonu i każda z tych pojedynczych lin jest nylonowa. Naturę zatem sznura żeglarskiego stanowi nylon, tak jak natura Ojca, Syna i Ducha jest BOSKA. Sznur jest nylonowy, tak jak Ojciec, Syn i Duch stanowią jednego Boga, co do natury, ale Syn jest różny od Ojca, Duch Św. jest różny od Syna i Ojciec od Ducha Św.

Innymi słowy Bóg jest jeden, ale każda z osób stanowiących Boga jest odrębną jednostką. Dlatego też Pan Jezus będąc na ziemi otwarcie mógł powiedzieć, że Jego Ojciec jest większy niż On, choć co do natury Jezus był i jest Bogiem. Na ziemi Pan Jezus miał jednak też naturę ludzką. A więc zarówno Jego natura była Boska jak i ludzka.

Kolejny przykład.

Załóżmy, że wybierasz się na wycieczkę i zabierasz ze sobą żonę i syna. Jesteś Ty - ojciec rodziny, Twoja żona i wasze dziecko. Każdy z Was to odrębne jednostki. Co do "funkcji", czy też roli w rodzinie jesteście różni. Ty jako ojciec jesteś "najwyższy", potem twa żona i dziecko. Jednak, co do natury jesteście sobie równi i stanowicie jedno - po prostu jesteście ludźmi bez względu na to, kto jaką pełni rolę w rodzinie.

Podobnie jak mąż i żona, którzy stanowią JEDNO CIAŁO, choć są w zasadzie dwiema różnymi osobami.

A zatem BÓG, co do swej natury jest JEDEN, tak jak RZĄD jest jeden, czy nylon, z którego sznur się składa jest jeden. Co do jednak pełnionej roli i Rząd i sznur składa się z trzech odrębnych jednostek czy elementów.

Czy teraz rozumiesz dlaczego Pan Jezus modlił się do swego Ojca? 

To tak jak Ty rozmawiasz ze swoim ojcem na przykład przez telefon i pytasz o rady i wskazówki albo prosisz go o pomoc. To Twój ojciec, a Ty jesteś jego synem, więc to normalne. Co do natury - zarówno Ty, jak i On jesteście ludźmi równymi sobie, co nie przeszkadza w tym, aby syn poprosił ojca o wsparcie.

Ojciec, Syn i Duch Święty stanowią jednego Boga. Syn jest głową Kościoła, a głową Syna jest Ojciec. I nie ma w tym nic dziwnego ani nadzwyczajnego. Każdy pełni określoną rolę i ma boską naturę. Razem stanowią jednego Boga ("Rząd"), który działa jednomyślnie i realizuje określony plan.

Podobnie głową w rodzinie jest ojciec, choć co do natury każda z osób w rodzinie jest sobie równa - bo jesteście ludźmi, to jednak ojciec większy jest niż syn, czy żona.

Ponadto Pan Jezus na ziemi miał oprócz natury boskiej, naturę ludzką. Syn Boży - natura boska, Syn Człowieczy - natura ludzka. I też choćby z tego punktu widzenia zwracał się do swego Ojca w niebie.

Dodatkowo.

W 1 Koryntian 6:17 powiedziano:

(17): Kto zaś się łączy z Panem, jest z nim jednym duchem. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, 1kor 6]

Mowa tu o jednym duchu, choć jeśli jesteś złączony z Jezusem, to Ty i On to już dwie osoby, czyż nie? Co więcej, każdy w kim mieszka Duch Boży jest z nim 'jednym duchem'. Jeżeli cała Twoja rodzina otrzymała Ducha Jezusa, to choć każdy z was to odrębne jednostki, to jednak jesteście jednym duchem z Panem.

Twój duch, duch Twej żony i Duch Pana tworzą jednego ducha. Jesteście jednością. Każdy z Was ma jednego ducha - Ducha Pana. Innymi słowy są trzy osoby, ale jeden Duch. Czy to rozumiesz?

Podobnie jest z Bogiem. Choć to trzy odrębne jednostki, to jednak ich boska natura tworzy jednego prawdziwego Boga.


(56): Kto je moje ciało i pije moją krew, mieszka we mnie, a ja w nim. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 6]

(10): Nie wierzysz, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słów, które ja do was mówię, nie mówię od samego siebie, lecz Ojciec, który mieszka we mnie, on dokonuje dzieł. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 14] 

(9): Lecz wy nie jesteście w ciele, ale w Duchu, gdyż Duch Boży mieszka w was. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, ten do niego nie należy. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Rz 8] 

(14): Strzeż tego dobrego, które powierzył ci Duch Święty, który w nas mieszka. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, 2tm 1] 

Podsumowanie.

Jeżeli patrzysz na Boga, Syna i Ducha z pozycji czysto hierarchicznej, to nigdy nie zrozumiesz kim jest Bóg. Sprawę należy rozpatrywać poprzez naturę, a nie tylko rolę. Jest natura ludzka i jest natura boska. Podobnie czysto matematyczne rozważania niewiele tu wniosą.

Tak naprawdę samego Boga my jako ludzie nie jesteśmy w stanie objąć swym umysłem, bo niezbadane są Jego drogi. On sam ukazuje nam siebie w taki sposób, aby nasze ograniczone możliwości poznawcze choć w stopniu minimalnym mogły to zrozumieć. A w zasadzie to Duch Święty pomaga pojąć tę sprawę.

A zatem biorąc pod uwagę to, że człowiek wydaje na świat człowieka, tak Syn, którego zrodził Bóg Ojciec, kim jest jeśli nie Bogiem? Bóg "rodzi" Boga, tak jak człowiek człowieka - oczywiście, co do natury. Natura człowieka jest ludzka, a natura Boga - boska. I niby wiele osób to wie, ale niewiele to rozumie.

(19): ponieważ upodobał sobie Bóg, żeby w nim zamieszkała cała pełnia boskości [Biblia Warszawska, Kol 1]

(9): gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości [Biblia Warszawska, Kol 2] 

PS.:
Jeżeli jak dotąd nie potrafisz pojąć kim jest Bóg, to proś Go o zrozumienie. Jeżeli jesteś szczery, to z czasem zrozumiesz. Oczywiście możesz mieć inne zdanie w ww. sprawie. Zachęcamy Cię jednak do dokładnego zbadania faktów.







Pierworodny - czyli krótko o Kol 1:15.

0

Zasadniczym argumentem, na który wielu się powołuje aby poprzeć twierdzenia, iż Pan Jezus to stworzenie Boga jest ten z Kolosan 1:15, gdzie powiedziano:

(15): On jest obrazem Boga niewidzialnego i pierworodnym wszelkiego stworzenia. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Kol 1]

Zwrot "pierworodny wszelkiego stworzenia" tłumaczą jako - "pierwszy stworzony", "pierwszy syn" czyli istota wg nich ukształtowana przez Boga jako pierwsza, czy tym podobna argumentacja.

Czy rzeczywiście tak właśnie jest i czy jest to poprawne zrozumienie? Co na ten temat Słowo Boże? Jak Ty uważasz drogi czytelniku?



Aby zweryfikować, co oznacza w Biblii zwrot 'pierworodny' zajrzyjmy do Pism Hebrajskich, czyli tzw. Starego Testamentu. Przykładowo do Psalmu 89:20,21,27:

(20): Znalazłem Dawida, mego sługę, namaściłem go swoim świętym olejem. (21): Moja ręka będzie przy nim i wzmocni go moje ramię. (27): Ja też uczynię go pierworodnym i najwyższym wśród królów ziemi. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Ps 89]


Czy Dawid był pierworodnym synem swego ojca? Nie, był najmłodszy. W wersecie Ps.89:27 powiedziano, iż Bóg uczyni go pierworodnym. Czy oznacza to, iż narodzi się jeszcze raz jako pierwszy syn? Oczywiście, że nie. Wypowiedź ta jednak ukazuje, iż Dawid będzie miał pierwszeństwo przed innymi i w ten sposób będzie pierworodny, czyli najwyższy, czy też inaczej mówiąc będzie tym, który będzie miał pierwszeństwo względem innych.

I właśnie w tym znaczeniu Biblia oddaje zwrot "pierworodny" - to ktoś, kto ma pierwszeństwo względem innych. W podobnym znaczeniu Jakub był pierworodnym synem Izaaka, choć urodził się jako drugi syn po Ezawie.

A co z Panem Jezusem? Jest on "pierworodnym wszelkiego stworzenia", czy też "wobec wszelkiego stworzenia", a więc ma pierwszeństwo względem całego stworzenia, zwierzchności, aniołów i wszystkiego innego. On jest Stwórcą i dawcą życia. On jest "przed wszystkim" i "we wszystkim był pierwszy".

(16): Przez niego bowiem wszystko zostało stworzone, to, co w niebie i to, co na ziemi, to, co widzialne i co niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. (17): On jest przed wszystkim i wszystko istnieje dzięki niemu. (18): On też jest głową ciała - kościoła; on jest początkiem i pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy; (19): Ponieważ upodobał sobie Ojciec, aby w nim zamieszkała cała pełnia; [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Kol 1]

(15): I zabiliście Dawcę życia, którego Bóg wskrzesił z martwych, czego my jesteśmy świadkami. [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Dz 3]

A zatem nie chodzi tu, że Pan Jezus jest pierwszym stworzeniem Bożym, ale że jako Stwórca był i jest przed wszystkim innym. Stwórca nie może być jednocześnie stworzeniem. Stwórca zawsze jest przed stworzeniem, to On stworzył zwierzchności, a więc też anioły. Istniał "przed wszystkim", a więc również przed stworzeniem.

Chrystus jako pierwszy zmartwychwstał do nieśmiertelnego życia, jako pierworodny z umarłych. "Wszystko przez niego zostało stworzone" - a cóż znaczy słowo WSZYSTKO, jeśli nie to, co znaczy, czyli zupełnie wszystko. I nie ma tu żadnej filozofii.

Co więcej, cała pełnia boskości mieszka w nim - zupełnie i całkowicie. Jeśli w nim mieszka cała pełnia boskości, to nie może i nie jest stworzeniem. Jest Bogiem i nie ma innej opcji.
To w pewnym sensie podobnie jak z Tobą szanowny czytelniku - jeżeli w Tobie mieszka cała pełnia człowieczeństwa, to kim jesteś? Czyż nie człowiekiem?

A więc Pan Jezus Chrystus, to pierworodny wszelkiego stworzenia - ten, który ma pierwszeństwo względem innych i względem wszystkiego, Stwórca. Czy to pojmujesz?







Czy w istocie rozumiesz, co czytasz? cz.5

0


Jednym z powszechnie stosowanych zakazów w społeczności JW jest zakaz obchodzenia urodzin. Jako główny powód tego typu podejścia przytaczane są dwie historie biblijne. O jednej czytamy w księdze 1 Mojżeszowej, gdzie jest mowa o urodzinach faraona, przy okazji których zabito człowieka. Druga, podobna sytuacja mówi o tym, że kiedy Herod i jego świta obchodzili urodziny życie stracił Jan Chrzciciel, przyjaciel Pana Jezusa. I w zasadzie to główny powód. Innych, biblijnych, na które powołuje się CK JW nie ma.

Zbudował wszystko - czyli krótko o Hebr 3:4.

0

Kto to stworzył? Takie pytania często zadają dzieci pouczane o Bogu przez swoich rodziców. I choć dla tych, którzy uznają autorytet Słowa Bożego odpowiedź jest dość oczywista, to jednak dla tych, którzy czytają, a nie do końca rozumieją jego przesłanie, może stać się zwykłym, niewiele znaczącym stwierdzeniem.



Werset z Hebr 3:4, to też ulubiony werset JW do podkreślania istnienia Boga-Stwórcy. I rzeczywiście dość bezpośrednio myśli te uwypuklają skąd wzięło się życie na Ziemi, czy też sama Ziemia.